„Lena i Kuba. Opowieść o dorastaniu oczami psychologa” to cykl artykułów w formie opowiadania–serialu, który pokazuje codzienne życie nastolatków: ich emocje, konflikty, relacje z rówieśnikami i dorosłymi, a także trudne rozmowy, napięcia i nieporozumienia w domu. Każda odsłona to konkretna historia z życia Leny i Kuby, uzupełniona komentarzem psychologa, który tłumaczy mechanizmy stojące za zachowaniami młodych ludzi i podpowiada, jak rodzice mogą lepiej rozumieć swoje dorastające dzieci.
Opisane w cyklu sytuacje — i wiele innych, z którymi mierzą się rodzice nastolatków — są również omawiane podczas spotkań „Kawa z Ulą”, czyli kameralnych rozmów z psychologiem dla rodziców nastolatków w Szczecinie w Fundacji Donum Vitae. To przestrzeń do zadawania pytań, dzielenia się doświadczeniami i szukania wsparcia w realnych, codziennych wyzwaniach wychowawczych.
Szczegóły spotkań dostępne są na stronie:
👉 https://poradnia.donumvitae.pl/aktualnosci/kawa-z-ula-spotkania-dla-rodzicow-nastolatkow
Nie tylko mama i tata - o odnajdywaniu siebie w rodzicielstwie
Katarzyna zauważyła to zupełnie przypadkiem.
Najpierw Lena przestała opowiadać o wszystkim, co wydarzyło się w szkole. Potem coraz częściej zamykała drzwi do swojego pokoju. A kiedy mama pytała, co słychać, słyszała najczęściej krótkie: – W porządku.
Kuba też się zmieniał. Jeszcze niedawno wołał tatę do każdej drobnej naprawy roweru czy szkolnego projektu. Teraz najczęściej próbował poradzić sobie sam. Czasem wychodziło, czasem nie, ale coraz wyraźniej chciał pokazać światu, że jest już wystarczająco duży.
Dla dzieci była to naturalna część dorastania. Dla rodziców – coś znacznie trudniejszego.
Katarzyna i Tomek przez lata przyzwyczaili się do tego, że ich życie kręci się wokół dzieci. Treningi, zebrania, lekarze, wywiadówki, konkursy, stroje na występy, kanapki, przypomnienia, telefony i organizowanie świata tak, żeby wszystko działało. I nagle okazało się, że dzieci coraz częściej organizują swój świat same.
Pewnego wieczoru Katarzyna zajrzała do salonu. Tomek siedział na kanapie i przeglądał zdjęcia w telefonie. Nie były to jednak zdjęcia dzieci. Były to fotografie starych rowerowych wypraw sprzed kilkunastu lat. Kasia usiadła obok niego.
— Pamiętasz, jak potrafiliśmy wsiąść na rowery i jechać przed siebie przez pół dnia? Uśmiechnęli się oboje.
Kasia przypomniała sobie, że kiedyś pochłaniała książki jedna po drugiej. Tomek wspomniał wyprawy rowerowe i spotkania z przyjaciółmi. Przez chwilę poczuli się tak, jakby odnaleźli zdjęcie dawno niewidzianych znajomych.
Tylko że tymi znajomymi byli oni sami.
Tydzień później Lena wróciła do domu i ze zdziwieniem odkryła, że rodziców nie ma. Na stole leżała kartka:
"Poszliśmy na spacer. Wrócimy za godzinę. Kolacja jest w lodówce. ❤️"
— Gdzie oni są? — zdziwiła się Lena. — Chyba na randce — odpowiedział Kuba, nie odrywając wzroku od książki. — W środku tygodnia?
— Najwyraźniej.
Lena pokręciła głową. — Dziwni są.— No, trochę są — przyznał Kuba.
Po chwili oboje wrócili do swoich spraw. A Katarzyna i Tomasz po raz pierwszy od bardzo dawna rozmawiali o czymś innym niż dzieci.
Co mówi psycholog – Urszula Sokal?
Kiedy rodzi się dziecko, większość rodziców naturalnie przesuwa swoje potrzeby na dalszy plan. To normalne. Problem pojawia się wtedy, gdy ten stan trwa nie kilka miesięcy czy lat, ale kilkanaście lat.
Wielu rodziców tak bardzo skupia się na wychowywaniu dzieci, że stopniowo przestaje zauważać własne potrzeby. Odkładają odpoczynek, rezygnują z pasji, zaniedbują przyjaźnie, a czasem również relację małżeńską. Tymczasem rodzicielstwo jest jedną z ważnych ról w naszym życiu, ale nie powinno stać się jedyną.
Okres dojrzewania dzieci może być trudny właśnie dlatego, że nastolatki zaczynają się od nas oddalać. Potrzebują więcej samodzielności, prywatności i niezależności. Szczególnie córki często ograniczają ilość informacji, którymi dzielą się z mamą. Nie dzieje się tak dlatego, że przestały kochać rodziców. To naturalny element procesu dorastania. Dla rodziców bywa to bolesne, ale jest też pewnym zaproszeniem. Skoro dziecko potrzebuje już mniej kontroli i opieki niż kiedyś, może warto wykorzystać ten czas na zadbanie o siebie? Na przypomnienie sobie, kim jestem poza rolą mamy lub taty.
Na pielęgnowanie relacji małżeńskiej. Na powrót do dawnych pasji. Na odpoczynek bez poczucia winy. Bo szczęśliwy, wypoczęty i spełniony rodzic nie jest gorszym rodzicem. Wręcz przeciwnie.
Dorastanie nastolatka to nie tylko czas zmian dla dziecka. To także czas zmian dla rodzica.
Mały krok na ten miesiąc
Przyjrzyj się poniższej liście i wybierz jedną rzecz, którą zrobisz w najbliższym tygodniu.
- Zaplanuję codziennie 15 minut tylko dla siebie.
- Spotkam się z przyjacielem lub przyjaciółką.
- Umówię się z małżonkiem na spacer, kawę lub randkę.
- Wrócę do dawnego hobby albo spróbuję czegoś nowego.
- Poproszę kogoś o pomoc w zadaniu, które zwykle biorę wyłącznie na siebie.
- Świadomie odpuszczę coś, co nie musi być wykonane perfekcyjnie.
Dla rodziców nastolatków
Jeśli czujesz, że balansujesz między troską a nadkontrolą, między lękiem a puszczaniem dziecka wolno – nie jesteś w tym sama i nie jesteś sam.
W Fundacji Donum Vitae towarzyszymy rodzicom w mierzeniu się z wyzwaniami okresu dorastania: odpowiedzialnością, granicami, buntem, komunikacją i relacjami w rodzinie.
Dlatego już teraz zapraszamy na nowe tematy i spotkania z cyklu Kawa z Ulą, które ruszają po wakacjach.